Zegar stał trzydzieści lat. Teraz znów tyka.
Właściciel przyniósł zegar stojący, który zatrzymał się w roku 1993. Mechanizm był kompletnie zablokowany — stary olej zamienił się w substancję o konsystencji smoły, a zawieszenie wahadła pękło. Obudowa z orzecha była sucha i pociemniała.
Mechanizm rozłożyliśmy na części pierwsze. Każde koło, każdy trybik, każdy kamień — osobno oczyszczone, sprawdzone pod lupą. Zawieszenie wymienione na nowe, oliwienie punktów trących wykonane olejami zegarowymi odpowiednimi dla tego mechanizmu. Obudowa oczyszczona, politura szelakowa uzupełniona i wypolerowana.
Zegar pracował w pracowni przez tydzień przed wydaniem. Chód równy, bicie czyste.